czwartek, 7 listopada 2013

Od Etny do Arii ,,Rodzeństwo"

Spacerowałam po lesie. Nagle spotkałam Arię. Coś ją niepokoiło.
-Co się stało Aria?- spytałam klacz.
-Noc... Tylko od wczoraj po naszych terenach łażą jakieś dwa konie, podobne do ciebie. Biały pegaz i kary jednorożec.
Chwilę pomyślałam. Nie możliwe, by tu byli. Nie opuszczałam stada po to, żeby mnie znaleźli. Ale może to nie oni...
-Gdzie to było?- spytałam Arię.
-W lesie.- odparła.- Tam cały czas są.
-Idziemy.- rzekłam surowo.
Gdy byłyśmy na miejscu, rzeczywiście był tam pegaz i jednorożec. Przyglądałam się im uważnie. Moje obawy się potwierdziły.
-O nie!- krzyknęłam tak głośno, że konie mnie usłyszały i zobaczyły. Zaczęły do nas biec. Uciekłam. Aria mnie zawołała, ale surowym tonem. Musiałam ją wysłuchać. Rozkazów alf się nie lekceważy. Nawet jeśli jest się betą. Gdy wróciłam do Arii konie były już obok.
-Znasz ich?- spytała mnie klacz.
-No jasne, że zna!- krzyknęła młoda pegazica.- Kto by rodzeństwa rodzonego nie poznał!
-Zamknij się Ezili!-warknęłam.

<Aria?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz